Zadbaj o swój własny komfort. Nie powtarzaj wszystkiego dzień przed egzaminem i pamiętaj – take it easy! To tylko matura, a w razie niepowodzenia zawsze możesz przyjść na sierpniowy termin poprawki. RAPORT MATURA 2022. Aktualności, arkusze i rozwiązania – Matura 2022. Matura 2022 z Brykiem. Podróż w czasie.
Egzamin w terminie dodatkowym odbędzie się od 1 do 15 czerwca 2022 r., a egzamin w terminie poprawkowym 23 sierpnia 2022 r. Wyniki egzaminu maturalnego ogłoszone zostaną 5 lipca 2022 r., a dla osób poprawiających w sierpniu - 9 września 2022 r. Terminy matur 2022. zazwyczaj marzec - matura w terminie próbnym część pisemna.
Maturę w 2022 roku zdało 78,2 proc. maturzystów, to nieco lepiej niż rok temu. Maturę z jednego przedmiotu oblało 15,5 proc. uczniów, co uprawnia ich do zdawania maturalnego egzaminu poprawkowego w tym samym roku. Sprawdź, w jakim terminie organizowana jest matura poprawkowa 2022 i jaki przebiega taki egzamin z języka polskiego, matematyki lub języka obcego
Basia Tworek pokazała w studiu Dzień Dobry TVN trzy praktyczne ćwiczenia: Nauka oddychania do brzucha - to podstawowe ćwiczenie dla wszystkich, którzy chcą zacząć naukę technik oddechowych. Działa silnie odstresowująco i wyciszająco – najlepiej wykonywać je przed snem, drzemką lub w trakcie relaksacji, po pracy.
Badania hormonalne to bardzo istotny element diagnostyki różnych chorób. Nie tylko endokrynologicznych (czyli dotyczących Twojego układu hormonalnego), ale też wielu innych. Te badania mogą pomóc Ci zrozumieć co dzieje się z Twoim organizmem i – jeśli jest taka potrzeba – rozpocząć leczenie. Zwłaszcza, że nieprawidłowa praca
Przez Gość gość, Marzec 2, 2017 w Kultura: Książki, kino, muzyka. Gość gość. Goście. Napisano Marzec 2, 2017. Czas leci tak szybko że ja już nie ogarniam. Zostaly równe 2 miesiace
Od 11 lat udowadniają, że nie ściągali na maturze. Matura – stres nie tylko dla maturzystów. Już za dzień matura - jak poradzić sobie ze stresem. Już niebawem, 4 maja, ruszają egzaminy dojrzałości, z którymi zmierzą się tegoroczni maturzyści.
I4B8d2. Stało się. Powoli wybija godzina, w której staniesz do walki, a twoją jedyną bronią będą dwie rzeczy: długopis i wiedza w głowie. No, i ewentualnie, dowód osobisty, którym możesz zrobić komuś krzywdę. Niezależnie od tego, co ludzie mówią – matura to jest cholernie ważne wydarzenie w życiu każdego licealisty. Pierwszy duży egzamin – i to w dodatku przesądzający o tym, czy dostaniesz się na swoje wymarzone studia czy nie. Można się zestresować. Ba – masz prawo to zrobić i nikt cię nie będzie osądzał. Obiecuję. Ja przed swoją maturą byłam kłębkiem nerwów. Dodajcie do tego fakt, że zamiast się uczyć, ostatnie dni spędziłam na stadionach – akurat matura zawsze koliduje z otwarciem sezonu lekkoatletycznego. Plus, dodatkowo, mój spokój zakłócał ciągle fakt, że zamiast się uczyć w ostatnich tygodniach, wszystkie wolne chwile spędzałam w wpatrywaniu się jak cielę w malowane wrota w mojego chłopaka. Miłość nie wybiera. Albo inaczej: miłość jest chamska i najczęściej cię uderza dokładnie przed maturą. Dokładnie wiem jak to jest – niby się nie stresować, ale po raz trzeci sprawdzać, czy na pewno schowałeś długopis na zapas. Niby się nie denerwować, ale jednak piąty raz obczajać, czy na pewno twoja biała koszula jest wyprasowana. Z perspektywy czasu matura to bzdura, ale dla trzecioklasisty jest to jedna z najważniejszych rzeczy na świecie. I ja to kompletnie rozumiem. I właśnie dlatego mam dla was kilka rad. 1. WSTAŃ WCZEŚNIEJ Przez całą maturę wstawałam skoro świt – i to wcale nie po to, żeby się uczyć! Wiem, że to wielkie wydarzenie w życiu licealisty, lepiej więc nastawić budzik trochę wcześniej i spokojnie się do tego przygotować. Ja zaczynałam dzień od założenia odpowiedniego stroju, pomalowania się, po czym robiłam sobie pożywne śniadanie (tu, tu i tu macie przepisy na zdrowe śniadanie) i spędzałam resztę czasu słuchając muzyki lub, ewentualnie, powtarzając sobie najważniejsze rzeczy. Dzięki temu, kiedy nadchodziła godzina wyjścia z domu nie biegałam w popłochu, nie szukałam długopisu ani dowodu, nie panikowałam – wszystko już miałam od dawna wyszykowane, więc zakładałam buty i po prostu wychodziłam. Pełen luz. 2. NIEZAWODNY SPOSÓB NA STRES Tak jak mówiłam, strasznie przeżywałam maturę. Denerwowałam się, stresowałam, trzęsły mi się ręce i bolał mnie brzuch. Jeśli też tak samo przeżywasz egzamin dojrzałości – mam dla ciebie radę, która mi pomogła. Jak tylko będziesz mógł, leć do apteki po syrop z melisy – uspokaja, zrelaksuje cię i jednocześnie nie sprawi, że będziesz śpiący. Jeśli stresujesz się, a nie masz pod ręką apteki – w zwykłym sklepie poszukaj herbaty z melisy. Oba te preparaty możesz spokojnie pić przed maturą (około godziny) – nie powinny cię zamulić, a jednocześnie sprawią, że trochę wyluzujesz. 3. SKUP SIĘ NA NAJWAŻNIEJSZYM Zależnie od tego, z czego masz konkretny egzamin, powtarzaj tylko najważniejsze rzeczy. Na przykład mając dzień przed maturę z matematyki – powtórz najważniejsze wzory. Dzień przed polskim – przeczytaj jeszcze raz streszczenia lektur, które znasz najmniej. Wiem, że większość poradników radzi całkowicie wyluzować ostatniego dnia, mi jednak bardziej pomagało powtarzanie tego, co najważniejsze. Jeżeli masz jeszcze 2-3 dni przed egzaminem, przejrzyj arkusze maturalne z ostatnich 2-3 lat i zobacz, jakie pytania powtarzały się najczęściej. Spróbuj je rozwiązać lub zastanowić się, co mogą dać w tym roku. Np. jeśli z matematyki rok w rok powtarza się zadanie z konkretnego działu – powtórz je. Dla własnego świętego spokoju. POLSKI – przypomnienie sobie lektur, które najmniej znasz MATEMATYKA, FIZYKA – powtórzenie najważniejszych wzorów i przypomnienie sobie, jaki jest schemat rozwiązywania ostatnich zadań (one zawsze mają konkretny schemat!) HISTORIA – powtórzenie najważniejszych, najczęściej powtarzających się dat WOS – przejrzenie arkusza i rozwiązanie jednego z nich BIOLOGIA, GEOGRAFIA, CHEMIA- przejrzenie arkuszy, zorientowanie się, o co pytają najczęściej ANGIELSKI, NIEMIECKI, INNY JĘZYK – powtórzenie typowych ćwiczeń, powtórzenie czasów i czasowników 4. NIC NIE WIESZ? TAK CI SIĘ TYLKO WYDAJE Mimo tego, że uczyłam się regularnie, przeglądając arkusze maturalne kilka dni przed maturą, miałam w głowie tylko jedno zdanie: jestem w dupie. Wydawało mi się, że nic nie umiem i że kompletnie tracę grunt pod nogami, bo zaczynam panikować. To naturalne. Cały materiał wydaje się być ogromny i nie do ogarnięcia. Jeżeli tak myślisz – mylisz się. Przecież się uczyłeś. A nawet, jeśli nie – przecież chodziłeś na lekcje. Pamiętaj, że nie jesteś głupkiem, a mózg nie jest tylko tępym narzędziem. Możesz pamiętać rzeczy, o których nawet nie wiesz 🙂 Kilka godzin przed snem zrezygnuj z nauki (chyba, że cię to uspokaja i relaksuje) i zajmij się czymś innym. Pograj ze mną w Simsy, zrób sobie herbatę, poczytaj książkę. Jeżeli nie możesz się uspokoić – wypij herbatę z melisy, idź na spacer. Martwienie się nic nie da, wkuwanie nowego materiału dzień przed – też nie. Jeśli już koniecznie chcesz się uczyć, powtarzaj to, co już umiesz. 5. NIE KAŻDY MUSI MIEĆ STUDIA Najważniejsza rzecz. Niezdanie na studia, to wbrew pozorom, nie koniec świata. Jeśli mi nie wierzysz, przeczytaj te wpisy i komentarze pod nimi: Mam 20 lat i nie lubię swoich studiów Nie każdy musi mieć studia STUDIA: oczekiwania vs. rzeczywistość Dlaczego Twoje studia są bez sensu Magister z Power Pointa, czyli dlaczego nie lubię swoich studiów To, że za pierwszym razem nie dostaniesz się na wymarzone studia (lub nie chcesz iść na studia) to naprawdę nic wielkiego. Nie daj sobie wmówić, że nie zdanie matury to wielka tragedia życiowa, bo to nieprawda. Zdarza się. Co więcej – zdarza się nielicznym! Pamiętaj o terminach w sierpniu. Pamiętaj o tym, że prawdopodobieństwo, że nie zdasz z więcej niż jednego przedmiotu jest znikome. 6. PAMIĘTAJ, ŻE TO NIE KONIEC ŚWIATA Uwaga, najważniejsze zdanie w tej notce: maturę da się poprawić. Znam mnóstwo osób, które poprawiały swój egzamin dojrzałości. Bo brakowało im jednego punktu do dostania się na studia, bo zmieniły zdanie, bo coś poszło nie tak. To się zdarza i to nie jest żaden wstyd! Lepiej poprawić maturę i dostać się na swój kierunek, niż wybrać się na coś, na co nie chcesz iść. 7. KIEDY JUŻ SIEDZISZ W ŁAWCE Kiedy już siedzisz w ławce i masz przed sobą egzamin maturalny, nie daj się stłamsić. Nie pozwól też, by stres tobą zawładnął. Wyobraź sobie, że jesteś w domu i rozwiązujesz próbny test. Przeczytaj każde zadanie dwa razy i zorientuj się, czy na pewno dobrze je rozumiesz. Czy wszystko jest jasne? Czy wszystko rozumiesz? Jeżeli liczysz coś na maturze z przedmiotu ścisłego – gdy uzupełnisz cały arkusz, przelicz to jeszcze raz, bo czasami ze stresu można się walnąć na głupim mnożeniu czy nawet dodawaniu. 8. TO SPAKUJ DO TORBY Jeśli nie chcesz, żeby cokolwiek na maturze cię zaskoczyło, spakuj do torby: dodatkowy, nowy długopis paczkę chusteczek tabletki przeciwbólowe węgiel w tabletkach (Różni ludzie różnie reagują na stres. Lepiej być przygotowanym.) jeśli jesteś dziewczyną – koniecznie spakuj podpaskę Upewnij się, że wziąłeś dowód osobisty. Najlepiej, jeśli spakujesz się dzień wcześniej. 9. KAŻDY Z NAS TO PRZEŻYŁ Wiem, że wydaje Ci się, że jesteś niezwykły, bo właśnie zdajesz maturę i to niesamowicie trudne, ale pomyśl, ile pokoleń przed Tobą już to robiło i żyje. A nawet więcej – zdało! I co, czujesz się lepiej? Jeżeli jesteś moim czytelnikiem i zdałeś maturę wcześniej – miej serce i napisz jakąś radę lub coś krzepiącego w komentarzu. Dobrze przecież wiemy, jak wygląda maturalny stres 🙂
Jak uchronić się przed zachorowaniem na nowotwór? Zobacz co robić, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania?>>> >>>archiwum polskapressJak chronić się przed rakiem? Badania wskazują, że są pewne czynności i działania, które mogą uchronić przed zachorowaniem na nowotwór. Widzimy jak z roku na rok wzrastają liczby dotyczące umieralności na różnego rodzaju nowotwory. Sprawdź, jak uchronić się przed zachorowaniem na raka. Jak w łatwy sposób zmniejszyć ryzyko? Jak prezentują dane Krajowego Rejestru Nowotworów w Polsce odnotowuje się rocznie ponad 160 tys. nowych zachorowań na nowotwory złośliwe oraz ponad 100 tys. zgonów z ich powodu. Nowotwory złośliwe są drugą najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce, zaraz po chorobach układu krążenia. U mężczyzn jest to rak gruczołu krokowego, rak płuca i rak jelita grubego. Wśród kobiet zaś najczęstszym nowotworem złośliwym jest rak piersi, rak płuca oraz rak jelita zachorowania na nowotworów jest większe, w sytuacji kiedy:masz nadwagę, jesz dużo czerwonego mięsa, jesz mało produktów zbożowych i pełnoziarnistych, jesz mało warzyw i owoców, nie uprawiasz aktywności fizycznej, pijesz dużo alkoholu, palisz papierosy, jesz dużo soli, często się opalasz, nie stosujesz kremów z filtrem. (źródło: ofertyMateriały promocyjne partnera
Tematy Ostatnie wpisy Ostatnie tematy Obserwuj Ignoruj Temat przeniesiony do archwium Witam :) Zastanawiam sie jak to jest z tym zwolnieniami z matury. Czy to sie opłaca we wszystkich przypadkach? Od września będę w maturalnej klasie, po maturze chcę zdawać na filologię ang UAM w Poznaniu i nie wiem czy zwonienie z matury na podstawia CEA to dobre rozwiązanie. Czy nie lepiej zdać np. maturę ustną z ang, aby po prostu mieć na świadectwie maturalnym ocenę z tego przedmiotu? Jak to jest brane pod uwagę? Nie chciałabym zmiejszać swoich szans przez nie zdawanie matury z angielskiego. Pozdrawiam :) Witam:) Jestem tegorocznym maturzystą posiadającym CAE zdany na B i dostałem się w tym roku na angilistykę UAM. Maturę zdawałem, bo w mojej opinii zwolnienie z egzaminu może w jakimś sensie zamykać dalszą drogę i powodować problemy. Jeśli Twój poziom językowy pozwala Ci zdać egzamin CAE to myślę, że o maturę nie musisz się obawiać. Ja zaryzykowałem i z matury dostałem 6, a wiem że niektóre uczelnie, które przeprowadzają konkursy świadectw za ocenę B z CAE przyznają tyle punktów ile uzyskałby maturzysta zdając egzamin dojrzałości na piątkę. Gdzie tu sprawiedliwość, jeśli weźmiemy pod uwagę poziom trudności, a przede wszystkim warunki zdawania obu egzaminów? Poza tym, przepisy co chwilę się zmieniają i trudno przewidzieć jak te zwolnienia będą traktowane w przyszłości, choć bez wątpienia egzamin taki jak CAE jest egzaminem znacznie bardziej prestiżowym niż polska matura! Radzę więc zdawać maturę, a o certyfikacie możesz zawsze napisać w życiorysie, bądź dołączyć go do dokumentów składanych na uczelnie. Oczywiście może to tylko sprawić dobre wrażenie, bowiem wśród zdających na filologię, posiadaczy certyfikatów i to nie tylko tych z CAE jest naprawdę dużo. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, tak też chyba zrobię: raczej nie boję się matury z angielskiego, a ryzyko uzyskania kiepskiej oceny jest właściwie żadne. Pók co podpisując deklarację na maturę napisałam, że cchę zdawać jako przdmiot ustny historię, a jako pisemny i ustny angielski. Przy czym chciałabym się zwolnić z części pisemnej i złozyć tylko podanie o przystąpienie do ustnego. Wydaje mi się, że to jest niezłe rozwiązanie, ale jakby co to mam czas jeszcze to zmienić. CAE zdawałam w tym roku w czerwcu, wydaje mi się, że zdam, pytanie tylko na jaką ocenę. Jesli nie zdam poważnie będę musiała się zastanowić nad tym co chcę robić w życiu :) Gratuluję dostania się na UAM :) Mam nadzieję, że w przyszłym roku też dołączę do grona szczęśliwców :) Ja tutaj nie chcę nic mówić, bo wiem że już nikt na ten thread nie zaglądnie, ale to mnie trochę rozśmieszyło, więc cosik na ten temat powiem! Bo i po co zdawać maturę, skoro się ma CAE i można być zwolnionym? Moim zdaniem nie należy sobie robić zbędnych problemów. Matura to bzdetny egzamin, nikomu do niczego nie potrzebny, a jak przeżyjecie pierwszą sesję (letnią) i to jeszcze na filologii to pomnicie moje słowa:) Jakkolwiek jednak bzdetny by nie był egzamin \"DOJRZAŁOŚCI\", zawsze wywołuje on dużo/OGROM* (* niepotrzebne skreślić) stresu (z którego potem człowiek się śmieje przez 5 lat studiów), a ponadto STRATA CZASU. No bo dzień przed się nie nauczysz nic, chyba że angielskiego, a na to w czerwcu jest aż nadto czasu. No i w sam dzień egzaminu też nie. Nie sądzę, żeby dopuszczali do samego ustnego, bo jeżeli już jakieś manewry to raczej w odwrotną stronę (z ustnego zwalniają). No więc sobie ludzie odpuśćcie tę maturę i śmiejcie się z tych co zdają. Wiem, bo to cudowne uczucie posłuchać w radiu, że dzis drugi dzien matur a ja leżę sobie w łóżku! No a na Uniwerkach to się nie łudźcie, że ktoś poza sekrtetarką ogląda wasze świadectwo!! A i ona patrzy tylko czy został abiturientem czy nie, a czy macie dopy czy dostaty to oni mają głęboko:):):):) No jeżeli chodzi o ścisłość to nie ma oczywiście oceny na świadectwie, bo jest napisane tylko \"zwolniony\" a niżej nazwa certyfikatu i ocena. I myślę, że to ładniej wygląda na świadectwie! Nie wiem jak tam u was w Wielkopolsce, ale dam na to przykład z Podkarpacia (zadupie, ale co tam!) . Kiedy zdawałem maturę rok temu z CAE na A to bez zmrużenia oka skorzystałem ze zwolnienia i przynajmniej się w ten pamiętny dla innych piątek wyspałem do 11 (przed polskim nie spałem całą noc). No ale sytuacja wyglądała tak, że matura z ang. była dla wszystkich ta sama! Dla poszerzonego angielskiego i dla mat-fizu i biol-chemu etc.. Tylko był jeden minusik a dla innych skądinąd plusik takiego stanu rzeczy! Żeby dostać 6 czyli CELUJĄCY trzeba było mieć 98% na poszerzonym angielskim i 63 % na innych profilach, więc wyobrażacie sobie chyba jakie były oceny - żenada(dodam, że matura w zeszłym roku była na poziomie PETa)... Wobec powyższego z radością i ze łzami w oczach patrzyłem później na moją ocenę: zwolniony i na adnotację o certyfikacie. Dodam że teraz jestem studentem filologii na UJ i gorąco zachęcam do korzystania ze swych praw. Świadectwo maturalne to świstek, który nigdzie się nie liczy, chyba że jest konkurs świadectw. Ale na filologię na UAM chyba nie ma takich ekscesów, bo to porządna uczelnia, a poza tym filologia to nie FIZYKA! Dziękuję za wysłuchanie i życzę pogodnej nocy. I oczywiście pozdrawiam i powodzenia na maturze, bo to fajna przygoda! Ostatni apel człowieka zdeterminowanego - ZWALNIAJCIE SIĘ Z MATURY, BO WARTO, A WIEDZA WAM NIE UMKNIE - WRĘCZ ODWROTNIE - STRES WAM JEJ NIE ZEŻRE I NIE ZNIENAWIDZICIE JĘZYKA ANGIELSKIEGO* (PRZYPIS: SZKOŁA POLSKA JEST ZDOLNA DO WSZYSTKIEGO) Każdy ma prawo do własnego zdania i oczywiście zgadzam się z tym, że CAE w porównaniu do matury, to znacznie bardziej prestiżowy egzamin. Jeźrli jednak ktoś zdaję CAE to wydaje mi się, że matura nie jest dla niego żadnym problemem, a co do oglądania świadectwa maturalnego to nie masz racji, bo komisje na egzaminie ustnym na UAM oglądają świadectwa i czytają życiorysy. Mój przeczytali, bo powiedzieli mi o tym, a poza tym wypytywali o niektóre rzeczy. Oczywiście pewnie nie jest to regułą, niemniej jednak zdarza się, a właśnie dla tego \"zdarza się\" warto....Pozdrawiam Masz rację całkowicie oczywiście! Każdy ma prawo do własnego zdania i być może komisje oglądają świadectwa . . . aczkolwiek rzadko. U mnie na ustnym tak nie było. Podejrzewam jednak, że podczas narady komisji ktoś mógł tam zaglądać. Dalej jednak obstaję przy tym, że dużo lepiej mieć CAE na maturze (na jakąkolwiek ocenę zdane, bo pamiętajmy, że różnica między C a A może wynieść tylko 7 procent - 74-81)! No a poza tym po co się stresować maturą? Nawet jeżeli nie jest żadnym problemem dla osoby z CAE to jednak zawsze to... matura (+++ stres)! Nie ma co udawać bohatera i zdawać matury z CAE! W końcu po coś człowiek zdaje ten egzamin;););):):):) jestem za tym zeby sie zwolnic- sama tak zrobilam i co? i dzis jestem studentka UAM- fil. ang:) a tez mam CAE na B. jak sie zwolnisz to nie bedziesz musiala przygotowywac calej masy rzeczy pod mature-bo to jest czesto strata czasu, a zadna ocena ze swiadectwa sie w rekrutacji na UAM nie liczy powodzenia papap Hej, ja również posiadam CAE zdane na B, w tym roku z łatowścią dostałam się na anglistykę na UW. A co do tej matury: każdy robi jak uważa, ja też sądzę, że szumnie nazywane \"świadectwo dojrzałości\" wcale nie świadczy o prawdziwym przygotowaniu do życia. ja zdawałam mature pisemną z angielskiego (raczej dla śmiechu, bo i też usmiałam sie gdy zobaczyłam testy z poprzednich lat z woj. mazowieckiego) i przyznam ze w ogole sie nie stresowałam (w co kolega \'ja\' być może nie uwierzy). Chodziło mi raczej o oswojenie sie z egzaminami, bo przecież czekały mnie znacznie poważniejsze - na studia. natomiast wobec ustnej zastosowałam certyfikat \'w razie czego\', gdybym dostała niżej niż 5 (komu by sie chciało opracowywać te wszystkie tematy....). Okazało sie, że nie było takiej potrzeby. Tak więc jesli macie mozliwośc, zwalniajcie się z matury z angielskiego, przynajmniej z ustnej - chociaż jak wspomniałam wcześniej - jak kto woli. Jestem szczerze zdziwiona, że gdzieś zagladają w świadectwa maturalne. Większośc uniwersytetów przy rekrutacji opiera się wyłącznie na wynikach swoich egzaminów, ale widocznie na UAMie maja inne zwyczaje. Pozdrawiam wszystkich zdających w tym roku szkolnym maturę. i wierzcie mi- nie taki diabeł straszny jak go malują. Trzymam kciuki. powodzenia! brawo - już widzę ten stuprocentowy spokój przed maturą:D To niemożliwe! Oczywiście, że rekrutacja UAM opiera się tylko na wynikach egzaminów wstępnych! Nikt tutaj tego nie kwestionuje, niemniej jednak życiorysy czytane są po to, by wyłowić jednostki, które brały udział na przykład w konkursach językowych czy międzynarodowych imprezach. Takie informacje powinny być tam zamieszczane w najlepiej pojętym interesie kandydata. Apeluję o nieco większą ostrożność w wyrażaniu sądów typu:\" życiorysów nikt nie czyta\". A może akurat twój zostanie przeczytany i dzięki temu znajdziesz się w lepszej sytuacji niż siedmiuset innych zdających. HA, i miałam racje piszac że kolega \'ja\' mi nie uwierzy!!! Zreszta teraz, gdy patrzy sie na to z perspektywy czasu matura nie była taka straszna. pewnie, ze stres był, ale przed angielskim akurat najmniejszy. Myslami byłam juz na egzaminach wstępnych na studia a nie na maturze. kolego \'ja\', jeżeli dalej nie wierzysz to twoja sprawa, w każdym razie dla mnie matura to juz przeszłość nie kwestionuję wazności egzaminów na UAm ani celowości przeglądania przez komisje zyciorysów, powtarzam tylko, że ta procedura mnie zdziwiła. na większości uniwersytetów nie zawracają sobie głowy czytaniem tych dokumentów, bo musieliby ich przejrzeć prawię 2 tysiące! (jak na UW) tam świadectwo składa się po zdanym egzaminie, a życiorysów nie wymagaja wcale. A jeśli ktos ma ciekawy zyciorys tym lepiej dla niego. nie wszędzie komisje sa tak pracowite jak na UAMie ;) Hmm patrze na wasze wpisy i juz sama nie wiem co myślec...jestem na mat-fiz-infie, matura hmm za rok czy tam dwa lata (jestem rocznikiem reformowanym, a po reformie wiadomo nikt nic nie wie), na razie mam FCE, w grudniu CAE,zakladam, ze zdam i....sama nie wiem co zrobic na maturze....nie chce isc na zadna filologie, raczej na cos zwiazane z moim profilem i nie chcialabym za bardzo zaprzatac sobie glowy matura z ang ....ale co bedzie jesli na uczelni bedzie konkurs swiadectw? Jesli bede miala CAE zdany na B, lub C i dostane mniej pkt niz za 6 z matury(ktora pewnie bym dostala gdybym sie postarala) to nie bedzie fajnie...z drugiej strony ta matura to dodatkowy stres(dla mnie OGROMNY STRES), a poza tym wolalabym skupic sie na nauce innych przedmiow przed matura...co robic? oo no to mam problem: a mianowicie od 24h wiem, ze zdalam FCE na B i w sumie mi z tym dobrze( i radosnie:)))) no i planowalam wykorzystac to na nadciagajacej wielkimi krokami(bo to juz w przyszlym roku)maturze!;))no ale teraz widze, ze z takim certyfikatem to sie moge raczej schowac..wy majac CAE(kaste wyzej!!;)) macie watpliwosci. Czyli zwolnienie z matury na podstawie FCE (i to TYLKO-nie oszukujmy sie-zdanego na B), a potem proba podjecia studiow na kierunku filiologicznym to zle rozwiazanie?no,ale prosze nie dobijajcie(mozliwosc zrobienia CAE odrzucam), powiedzcie przynajmniej, ze opcja ta jest ekhm..dopuszczalna;))) no wiesz - dla mnie to też przeszłość i teraz chce mi się śmiać z tego całego przedsięwzięcia, które niczemu nie służy i właśnie dlatego, że \"matura to bzdura\", zalecam zwalniać się z niej jeśli można. anuż złamiesz sobie nogę po drodze i nie przystąpisz i będą problemy, których można było uniknąć:D:D!! to już żart był i przesada. pozdrawiam:D:D nie no - znowu!! przecież certyfikat nie ma żadnego znaczenia a rekrutacja na studia odbywa się na podst. egzaminów wstępnych!! Zatem nie widze problemu. U mnie w klasie byli ludzie z FCE na C i studiują sobie anglistykę na dobrych uniwersytetach. Egzamin ma wam ułatwiać życie a nie utrudniać... a możliwe że matura to ostatni czas kiedy będziecie go mogli wykorzystać... szczególnie jeżeli potem wybieracie się na studia anglistyczne... pozdrawiam i życzę powodzenia oraz słusznego wyboru:D:D Tak jak już tu napisałem mam zdany CAE na B (egzamin zdawałem w trzeciej klasie) i ze zwolnienia maturalnego nie skorzystałem idąc na filologię angielską, czego powody również na tym forum wyjaśniłem. Mam natomiast kolegę, który również poszedł na filologię angielską i który ze zwolnienia skorzystał mając zdany FCE na B. Trudno mi udzielać rad, gdyż wszystko zależy od indywidualnego nastawienia i podejścia do problemu. Jeźeli ktoś bardzo przeżywa egzaminy to dlaczego miałby nie skorzystać ze zwolnienia? Z drugiej zaś strony warto zastanowić się czy nie byłoby lepiej mieć normalnej oceny, mając w perspektywie konkurs świadectw. Moją radą może być jedynie rozważenie wszystkich za i przeciw w indywidualnej sytuacji. Dodam jeszcze, że można być pewnym, że w ciągu następnych kilku lat przepisy będą się zmieniać i trudno przewidzieć co będzie bardziej korzystne. Mając na uwadze zmiany lepiej pewnie byłoby mieć na świadectwie maturalnym zwykłą ocenę zwłaszcza kiedy ma się np. FCE na B. Rzeczywiście, dużo racji w Twoim rozumowaniu...Choć tak jak pisałem każdy musi dobrze się zastanowić! 1. hmm a czego ty chcesz od fizyki? ;-P 2. argumenty zenujace no zmiany będą, ale jeżeli jest konkurs świadectw to trzeba się dowiedzieć jak i co, bo konkurs konkursowi nierówny. poza tym jeżeli masz FCE to najpewniej wezmą ci ocenę nie z matury (bo takiej nie będzie) tylko normalną z czwartej klasy - no i tu się trza zastanowić jaka ta ocena będzie... natomiast w przypadku anglistyki to nie ma się co zastanawiać, bo konkursu świadectw nie ma chyba nigdzie ;)... Ja nic nie chcę od fizyki, ale to, że na ten kierunek nie ma kandydatów i muszą ludzi zachęcać to fakt powszechnie znany. A argumenty być może żenujące, ale... tak po najmniejszej linii oporu... jeżeli ktoś chcę wybulić 500 zł (na egz. cambridge) a potem nic z tego nie mieć to proszę bardzo (satysfakcja to swoją drogą). Ja rozumiem, że są ludzie, którzy kochają szkołę i swoich nauczycieli, no i oczywiście będą się chcieli się z nimi zobaczyć ten jeden ostatni raz na maturze... A poza tym matura z angielskiego przeradza się w żenadę, szczególnie że coraz więcej uczniów zbliża się poziomem do swoich nauczycieli... pozdrawiam i idę już bo zaczynam pluć tu żółcią ;);):D:D pozdrawiam to ja chcialam tylko podziekowac za te wszystkie wpisy(pozwolily mi one zorientowac sie w sytuacji), glownie osobie o nicku \"ja\" za te slowa otuchy;))(mialam cytowac co lepsze wstawki, ale wyszloby tego za duzo-wiec tak tylko za caloksztalt;)). Prawde mowiac mam jeszcze troche czasu,wiec postaram sie to przemyslec na spokojnie(bo np. wpis na swiadectwie maturalnym z koncowej oceny z przedmiotu mnie urzadza:) I w sumie zdaje sobie sprawe,ze to jest takie troche chore, uchylanie sie od wiedzy, zaslaniajac sie certyfikatem na maturze- zwazywszy, ze dla potencjalnego studenta wydzialu filologii strach przed matura (ze wzgledu na sam stres jak i obawe przed jego trudnoscia)wyglada conajmniej smiesznie. Przyjdzie sobie potem radzic z o wiele bardziej trudniejszymi sytacjami(wiec moze mature z ang. to powinno sie ot tak z marszu napisac hm). Ponadto na pewno nie wolno zatrzymac sie na poziomie Fce, bo nawet jak dziwnym trafem uda sie na studia dostac to jak na nich utrzymac? I w sumie coraz bardziej zastanawiam sie nad \'prestizem\' tego egzaminu i czy wpisujac ow certyfikat jako szczegolne osiagniecie zrobi sie na kims wrazenie w dziekanacie?? no nic- jedno jest pewne- zawsze liczy sie wiedza i ..troche szcescia, wiec kto wie, moze wlasnie siedzac w drugi dzien matur w domu, pochlaniajac Oscara Wilda w oryginale, natrafi sie na kilka sophisticated worlds, ktore potem okaza sie kluczowe na egzaminie na studia?:))) ojej!! Wy tu wszyscy prawie CAE macie, a ja sie nad FCE zastanawiam. Jestem w klasie 4 (ostatni rocznik idacy \'starym tokiem\') i w grudniu chcialabym go wreszcie zdac. Dopiero niedawno do mnie dotarlo, ze znajomosc jezykow obcych sie przydaje. Miejmy nadzieje, ze nie za pozno... Osobiscie chcialabym skorzystac z udogodnien zwiazanych z posiadania certyfikatu, ale tylko dlatego, ze znam siebie i wiem, ze matura bede sie stresowac, taka juz jestem :) Ale ta decyzja nalezy do kazdego z osobna i nie ma jednej \'najwlasciwszej\'. Troche to nie fair, ze studenci sie smieja z maturzystow, ktorzy dopiero beda do egzaminu przystepowac. Wiem, ze potem, z perspektywy czasu, tez bede sie z tego smiac, ale teraz mnie to przeraza!!! Tez sie stresowalam egzaminem do liceum, a teraz, to zal mi osob, ktore sie przejmuja \'gimnazjalnym\'. Ale prawda jest taka, ze boimy sie tego, co nieznane i nic na to nie poradzimy. Mam jednak jedno pytanko. Przypomnijcie sobie prosze czasy, kiedy przygotowywaliscie sie do FCE i odpowiedzcie mi, czy ogladajac angielskojezyczne programy (powiedzmy nie filmy przyrodnicze, bo to slownictwo specjalistyczne, ale zwykle filmy) rozumieliscie WSZYSTKO????? I w ogole ogladanie tv po angielsku i czytanie ksiazek cos daje???? Jak Wy przygotowywaliscie sie do egzaminu (oprocz chodzenia do szkol jezykowych). Kazdy mi radzi i aktualnie mam w glowie zupelny metlik. Wiem, ze sama szkola nie zalatwi wszystkiego i trzeba robic \'cos\' samemu, ale wlasnie co to jest to \'COS\'???? Czy FCE jest trudny do zdania??? I jeszcze ostatnia rzecz. Bylam ostatnio w ksiegarni angielskiej w Katowicach z zamiarem kupna ksiazki z testami, ale tam byl taaaaaaaaki wybor, ze czym predzej stamtad wyszlam. Mozecie mi podac jakies ciekawe i dobre wydawnictwo?? (tytul i rok wydania). Z gory dziekuje za odpowiedz. Zycze wszystkim pomyslnego zdania wszelkich egzaminow i rozwiania watpliwosci. Pozdrawiam Ja zdalem FCE na C i mam zamair skorzystac z prawa zwolnienia z matury...po co mi dodatkowy stres tymabardziej ze i tka ne iide na filologie....wiec m ito tito, chce byc tylko zwolniony z ustnego anglika i tyle. po to miedzy innymi zdawalem ten egzamin pozdro Makos oglądanie i czytanie daje i to dużo daje, ale żeby wszystko rozumieć to bez przesady, na pewno nie przy FCE... pozdrawiam :D:D i głowa do góry Zdałam FCE na B, w grudniu planuję zdać niemiecki, a na maturkę mam zamiar przyjść tylko na polski. Po jakiego grzyba mam się stresować. Na studia pójdę na UAM na jakąś filologię - tam przyjmują na podstawie wstępnych, więc do tego czasu (a mam jeszcze rok) podszlifuję język angielski (być może do poziomu CAE) i będę zdawała egzaminy normalnie A w maju sobie odpocznę. W końcu na to zasłużyłam!!! Jak WY wszyscy, OCERTYFIKOWANI! witam :) Właśnie wróciłam z wakacji i bardzo chce Wam podziękoiwać za te wszystkie odpowiedzi. Otrzymałam też wyniki czerwcowego CAE, który zdałam na \'A\' (łzy szcześcia już też były). Szczerze mówiąc - jeszcze się zastanowę. Póki co wielu z Was - przemawiaących za zwolnieniem z egzaminu - przekonało mnie, ale jednak nie do końca, dlatego też w najbliższym czasie jadę do Poznania na UAM, aby kupić sobie testy i dowiedzieć co i jak. Dzieki, Buraczek Sądze, ze na pewno warto. CAE zdalam 5 lat, a mature 4 lata temu i jeszcze wtedy nie bylo zwolnien, a mature zdac musialam. i zebym chociaz miala 6 na swiadectwie (oprocz mnie jeszcze tylko jedna osoba miala w klasie CAE), ale skad, 6 mialy tylko \"pupilki\" nauczycielki, ktora zeby bylo smiesznie, w 4 klasie pojawila sie na zajeciach moze przez 5 tygodni. po co tracic czas na nauke do matury, skoro mozesz przeznaczyc go na nauke do egzaminu?? Ja wybieram sie do Kolegium j. ang do Gdańska ,mam B Z FC, i wiem ze osoby legitymujące się co najmniej certyfikatem FCE (min. ocena B) są zwolnione z egzaminu pisemnego(z ang). Ale zastanawiam sie czy gdybym była zwolnionym z egzaminu maturalnego na podstawie certyfikatu językowego, to czy tak samo nie musiałabym przystepowac do pisemnego ang. No wedlug mnie to bedziesz zwolniona. Uczelnie patrza tylko, czy masz mature (a Ty ja bedziesz miec-trzymam kciuki- tylko zostaniesz zwolniona z angola na podstawie certyfikatu, jak setki innych osob). Fakt, ze na swiadectwie nie ma oceny (tylko adnotacja, ze masz taki a taki certyfikat z taka a taka ocena: A, B lub C), ale ona tylko by sie liczyla, gdybys miala konkurs swiadectw, a z Twojej wypowiedzi wynika, ze takowego nie ma, wiec nie masz sie czym martwic!! Ale dla uspokojenia radze zadzwonic i sie upewnic. Jednak wg mnie, nie masz powodow do obaw :-))) powodzenia kategoria: Egzaminy / forum: Matura Temat przeniesiony do archwium Tematy Ostatnie wpisy Ostatnie tematy Obserwuj Ignoruj
Matura następnego dnia po święcie narodowym to wielka niedogodność. Hipermarkety i galerie handlowe zamknięte – nie ma gdzie się odprężyć i wypocząć, nie ma jak zasięgnąć języka i poprawić sobie samopoczucie. Albo matura powinna być 5 maja, albo galerie otwarte 3 maja. Wybrano rozwiązanie najgorsze z możliwych, czyli zakaz handlu w dzień poprzedzający egzamin maturalny. Może być wielka narodowa klapa. Drugiego maja ww. obiekty biły rekordy popularności. Wiem, co mówię, ponieważ sam odbyłem pielgrzymkę po nieomal wszystkich łódzkich galeriach. Kogo ja nie widziałem? Ilu uczniów, ulu rodziców, ilu nauczycieli! Nawet kochaną dyrekcję naszej szkoły namierzyłem w Manufakturze. Widać, że i szefostwo w stresie przedmaturalnym, skoro do galerii przybyło. Nie będę ukrywał, że i mnie lekki niepokój ogarnął, ale zaraz coś sobie kupiłem i tym sposobem odpędziłem złe myśli. Niestety, dzisiaj złe wróciło. Dzwonią do mnie młodzi, bo stres ich dopadł okrutny. Nie ma jak temu zaradzić, ponieważ wszystkie galerie pozamykane. Co za niefrasobliwość władz, tak młodzież postawić w sytuacji bez wyjścia. Całe szczęście, że stacje benzynowe otwarte – można wyskoczyć na małe zakupy i jako tako nadwątlone zdrowie psychiczne podreperować. Jeśli kogoś interesuje, co będzie na tegorocznej maturze z języka polskiego, to zapraszam tu.
Witam, Magda ograniczony stres jest dobry, problem jest wtedy gdy zamienia się w distres, który blokuje wszelką aktywność, sprawia, że nie możesz się skoncentrować i niczego sobie przypomnieć. Tak jak napisano wyżej cała otoczka matury, traktowanie jej jako podniosłego wydarzenia oraz presja otoczenia tylko napędzają Twój strach. Po pierwsze - wyrzucaj z siebie emocje. Gdy masz ochotę płakać - płacz, gdy masz ochotę krzyczeć - krzycz. Po drugie zadbaj o właściwą higienę życia: wysypiaj się, znajdź czas na relaks i oczywiście zadbaj o dietę, bo to co jemy wpływa nie tylko na nasze ciało, ale także na sprawne działanie komórek nerwowych. Zrezygnuj z trzech obfitych posiłków dziennie, na rzecz częstszych ale lżejszych. Przed zwiększonym wysiłkiem umysłowym mózg potrzebuje glukozy i białka. Śniadanie powinno zawierać dużą ilość białka, gdyż poprawia to koncentrację uwagi i zapamiętywanie. Glukozę najlepiej jest czerpać owoców, warzyw, orzechów i produktów zbożowych - lepiej unikać nadmiaru tradycyjnych słodyczy. Zamiast tego jedz morele, banany, pomarańcze, awokado, pomidory oraz orzechy, które zawierają ponadto potas poprawiający skuteczność przesyłania impulsów elektrycznych w mózgu. Poniżej zamieszczam dwa ćwiczenia, które pomogą Ci w redukowaniu stresu: 1. Oddechy przeponowe. Stań prosto, z jedną ręką na brzuchu. W drugą rękę weź kartkę papieru i trzymaj ją w odległości 25 cm od ust. Wykonuj szybkie wdechy i mocne wydechy, tak aby kartka równomiernie się odchylała. Przy tym mięśnie brzucha i przepona powinny intensywnie pracować. Stopniowo zwiększaj tempo wydechów, pamiętaj aby nie wydychać od razu całego powietrza nagromadzonego w płucach oraz żeby rozluźniać mięśnie szyi. 2. Wizualizacja. Wyobrażaj sobie sytuację egzaminu - dokładnie, ze wszystkimi szczegółami. Obmyślaj scenariusze, co powiesz, jak się zachowasz. Pomoże Ci to oswoić się z lękiem przed maturą i złagodzić objawy stresu. Powodzenia!
co robic dzien przed matura